Czego nauczyłem się przez ostatnie 7 lat, czyli od urodzin pierwszego dziecka

Pomysł na ten post wspominkowy podrzucił mi Marty. Ten tata dwóch synów opisujący codzienne perypetie swojej rodziny w Anglii uważa, że takie podsumowanie działa jak Katharsis. Pozwala zupełnie inaczej spojrzeć na świat. Trudno się z taką tezą nie zgodzić. ‘Życie przed dziećmi’ to zupełnie inny poziom. Teraz gdy mam trójkę córek człowiek patrzy inaczej na wiele spraw.

Z żadnej książki nie dowiesz się tyle o życiu jak z bezpośredniego doświadczenia. Nigdy nie przypuszczałem, że ciąża i poród jest takim wyzwaniem. Z drugiej strony nie sądziłem, że danie życia będzie tak łatwe 🙂 Wspieranie żony było i jest bardzo ważne. Cudowne doświadczenia opieki nad maleństwem. Patrzenie jak rośnie i rozwija się. Pierwsze sukcesy i porażki. Świat obok mógłby nie istnieć, niestety z czegoś trzeba żyć i trzeba się zanurzyć w odmęty jego szarości zamiast skupić się na rodzinie.  insidemartynsthoughts.com pisze o tym w aspekcie dziesięciu lat, traktując każde wymienione przez siebie doświadczenie jako lekcję, lekcję z życia. Ja zauważyłem siedem poniższych aspektów życia, które zmieniły się w moim życiu po powstaniu naszej rodziny.

Rzeczy niezbędne przy dziecku, źródło BlogOjciec

1. Nie ufaj temu co czytasz

Podobnie jak Martyn uważam, że papier przyjmie wszystko. Nie zdawałem sobie wcześniej, że media, blogi, całe te otoczenie ma taki wpływ na nasze życie. Nie chodzi tu nawet o to, że ktoś oszukuje, pisze jedno, robi drugie. Bardziej o to, że świat mówi nam co dobre a co złe, jak mamy żyć. Mówi to w swoim interesie, często komercyjnym, budując sobie grupę odbiorców i klientów w nas i w naszych dzieciach na lata. Wpadłem w nurt popkultury w ten mainstream, który teraz uważam za zło.

2. Czyń dobro

Wiele jest złego na świecie. Jeżeli jesteś skoncentrowany na karierze, pieniądzu, zbytkom, nie widzisz tego. Szybkie przyjemności, kasa przesłaniają rozum. Dzieci zmieniają tę optykę. Widzisz więcej, jeździsz ostrożniej, przepuszczasz na przejściach dla pieszych, nie ryzykujesz, więcej pomagasz innym. Wierzę teraz bardziej, że dobro powraca.

Czytaj dalej Czego nauczyłem się przez ostatnie 7 lat, czyli od urodzin pierwszego dziecka

Same dobre reklamy:

Ubezpieczenie od eksperta - OC AC NNW Assistance



Święta czyli przepełnione paczkomaty i kolejki wszędzie

Nadszedł czas, ten jedyny w roku, gdy najpierw kupujemy prezenty, przygotowujemy się, sprzątamy itd. by później zasiąść w gronie rodzinnym do Świąt. Dziś o prezentach.  Ponad połowa prezentów kupowana jest w sieci. Ludzie robią to by nie tracić czasu.Wszak wszędzie kolejki.

Tak, to nie zamierzchłe czasy PRL gdzie o wszystko się stało,nic nie było a trzeba było czekać aż dowiozą. Teraz jest co chcesz a musisz mieć kasę. Czekasz w kolejce o miejsce na parkingu, później przepychasz się w sklepach, czekasz do kasy, czekasz w kolejce by wyjechać z parkingu, wszędzie korki. Druga opcja, porównujesz w sieci, kupujesz gdzie taniej, wybierasz dostawę pocztą, do punktu, kuriera lub paczkomat. Kurierzy zostawiają gdzie chcą bo mają full roboty. Poczta żyje własnym życiem. Paczkomaty jak zwykle przepełnione od 10 grudnia, tak że musisz iść do punktu obsługi i tam czekać kwadransami aż ktoś znajdzie twoją paczkę.

Wczoraj 15 minut babka szukała mojej przesyłki w punkcie obsługi Inpost.

Mikołaj pracuje dla Inpostu?

Co lepiej iść do sklepu, czy czekać na przesyłkę?


Same dobre reklamy:

Ubezpieczenie od eksperta - OC AC NNW Assistance