Jak poprawić produktywność pracowników zespołu produkcyjnego bez konieczności zatrudniania kolejnych pracowników?

Produktywność to ilość wytworzonej przez zespół pracowników pracy w danym okresie. Wszyscy wiemy, że ludzie pracują tak wolno i nieproduktywnie jak się da. W praktyce kierownika produkcji, specjalisty zarządzania produkcją problem bezproduktywnej pracy podległych mu pracowników zawsze będzie występował. Dawniej ludzie jak tylko mogli opieprzali się, nie robili nic, albo uciekali od pracy chowając się po zakładzie. To jeszcze zostało w niektórych. Dzisiaj niezależnie od tego jak płaci pracodawca, jakie benefity są na zakładzie zawsze znajdzie się ktoś lub grupa osób która pracę ma daleko gdzieś. Jak to zmienić?

Po pierwsze trzeba szybko przejrzeć na oczy, zidentyfikować problem w zespole, zidentyfikować nieefektywną grupę pracowników. Problemy zgłaszane przez pracowników usuwamy, zgłaszamy dalej jeżeli nie należą do naszych kompetencji. Problemy nie do rozstrzygnięcia prioretyzujemy, tworzymy mapę drogową ich usuwania i komunikujemy zmiany zespołowi pracowników. Dobry sposób to zapisanie problemów na tablicy. Dajemy tam trzy kolumny jak w kanbanie – problemy zidentyfikowane, problemy w toku, problemy rozwiązane.

System pracy

Wprowadzamy w zespole organizację pracy przez system zadań. Każdy pracownik musi wiedzieć co ma w danym dniu zrobić. Zadania muszą być proste i zrozumiałe. Dajemy bufor zapasu czasu na wykonanie wspomnianych czynności, np. 25%. Jasno określamy priorytety na dany dzień i z tego rozliczamy. Po paru dniach mamy grupę, która z różnych względów nie nadąża. Od tej chwili przyglądamy się im w pracy. Większość zespołu szybko załapie system zadaniowy i się dostosuje do reszty. Słabe tempo pracy niektórych pracowników może wynikać z braku umiejętności. To nie wina pracownika. Staramy się mu pomóc. Jeżeli to możliwe przyuczamy, dajemy wsparcie doświadczonego pracownika lub kierujemy do innych zadań. Jeżeli mimo to pracownik nie daje rady typujemy go do obserwacji.

Czytaj dalej Jak poprawić produktywność pracowników zespołu produkcyjnego bez konieczności zatrudniania kolejnych pracowników?

TDI mi dymi, czyli jak sprawdzić stan wtrysków w silnikach grupy Volkswagen

Gdy silnik diesla zanosi się czarnym dymem pora sprawdzić jego stan. Silniki TDI mają niewątpliwie wiele zalet. Są wydajne, mało palą i małą dobre osiągi. Niestety ich słabą stroną są wysokie koszty napraw. Można to sprawdzić zanim zaczniemy rwać włosy z głowy.

Pompowtryskiwacze to jedne z najdroższych podzespołów silnika. Teoretycznie są bardzo trwałe, powinny wytrzymać przebiegi rzędu 500 000 km, w praktyce mechanicy mówią o bezawaryjnej pracy 200-300 tysięcy kilometrów. W dużej mierze o trwałości decyduje styl jazdy, jazda w terenie miejskim, czy jakość paliwa.

Pompowtryskiwacz zastąpił w silnikach TDI pompę wtryskową i wtryskiwacz. Składa się ze sterowanego elektrycznie zaworu, oraz mechanicznego układu tłoczenia paliwa, napędzanego wałkiem rozrządu. Ponieważ pasek rozrządu w takich silnikach jest bardziej obciążony, posiada on większą szerokość niż w jednostkach z tradycyjną pompą VP.

Dbając o stan portfela, a szczególnie przed zakupem samochodu należy sprawdzić stan pompowtrysków.

Niepokojącymi objawami w użytkowaniu będą:

  • problemy z odpalaniem na zimnym i gorącym
  • poddymianie (efekt lejących wtrysków)
  • szarpanie przy przyśpieszaniu
  • szarpanie silnikiem na obrotach jałowych
  • podwyższone spalanie
  • nierówna praca silnika
  • brak mocy szczególnie na wyższych obrotach

Parametry wtrysków sprawdzamy po rozgrzaniu samochodu.

Podłączamy interfejs VAG-COM i przechodzimy do grupy 01 – Silnik, wchodzimy w Bloki Pomiarowe – 08 i kontrolujemy trzy grupy statyczne 013 – 018 – 023.

Czytaj dalej TDI mi dymi, czyli jak sprawdzić stan wtrysków w silnikach grupy Volkswagen