Jesteśmy już po szczepieniu na grypę. Fluenz Tetra czyli szczepionka na grypę donosowa dla dzieci zrobiła robotę.

Teraz mamy dobry czas na szczepienie na grypę. Zaraz zacznie się zwiększać liczba chorych  będzie za późno. Do tego do pełnej ochrony ze strony szczepionki potrzeba paru tygodni. W tym roku po raz pierwszy nie trzeba kłuć dzieci bo pojawiła się szczepionka donosowa Fluenz Tetra. Szczepionka przeznaczona dla dzieci i młodzieży w wieku od 24 miesięcy do 18 lat.

W tym sezonie spreparowano szczepionki na wirusy grypy:

  • A/Brisbane/02/2018 (H1N1)pdm09 – szczep podobny (A/Switzerland/3330/2017, MEDI 307134) 107,0±0,5 FFU***
  • A/Kansas/14/2017 (H3N2) – szczep podobny (A/Kansas/14/2017, MEDI 308763) 107,0±0,5 FFU***
  • B/Colorado/06/2017 – szczep podobny (B/Colorado/06/2017, MEDI 293454) 107,0±0,5 FFU***
  • B/Phuket/3073/2013 – szczep podobny (B/Phuket/3073/2013, MEDI 254977)

Szczepienie u nas  przebiegło bezproblemowo. Fluenz Tetra jest w strzykawce-aplikatorze. Pielęgniarka podała płyn najpierw do jednej dziurki, potem do drugiej. Nasza mała nawet się nie zająknęła. Nic nie bolało. Polecam, fakt szczepionka jest droższa, ale kłuć nie trzeba, a to w przypadku dzieci jest bardzo ważne.

Czytaj dalej Jesteśmy już po szczepieniu na grypę. Fluenz Tetra czyli szczepionka na grypę donosowa dla dzieci zrobiła robotę.

Grypa odpuszcza. Szczyt zachorowań na grypę jest już za nami

Gdzie się nie ruszę to słyszę jak grypa w tym roku jest koszmarna. Często jest z biegunką. Bardzo męczy starych i młodych. W sieci czytam, że jest znacznie więcej przypadków śmiertelnych niż w zeszłym roku.

Jak byliśmy w szpitalu z dziećmi chorymi na wirus RSV to lekarze mówili, że w tym roku jest strasznie. Jak tylko ktoś na oddziale miał kontakt z grypą to dawali Tamiflu. Przestrzegali co chwilę.

Swoją drogą lekarka z zakaźnego mówiła, żeby robić popularne szczepienie na grypę. Nie ma u nich na oddziale chorych osób szczepionych na grypę. Warto to robić we wrześniu to wtedy szczepionka dobrze zadziała w sezonie grypowym, czyli od stycznia od marca.

Czytaj dalej Grypa odpuszcza. Szczyt zachorowań na grypę jest już za nami

Z wirusem RSV wylądowaliśmy w szpitalu

Luty był dla nas straszny. 2,5 letnia Janka przyniosła ze żłobka do domu wirus RSV. Zaraziła 8 miesięczną siostrę Stasię i nas rodziców. Ale to nic. Wszyscy wylądowaliśmy w szpitalu. To był dramat. Janka była w bardzo ciężkim stanie. Oto nasza historia walki z RSV.

Wszystko zaczęło się jak klasyczna żłobkowa infekcja. Janka była nieco osłabiona po poprzedniej antybiotykoterapii i złapała wirusa jak pelikan. W piątek była już lekko trafiona, ale kaszel i temperatura pojawiły się w nocy z sobotę na niedzielę. W niedzielę lekarz zaordynował Klacid i inhalacje z Ventolinu oraz Nebbudu.

Dzieci które zachorowały w tym roku na RSV przechodzą go bardzo ciężko. Jest bardzo dużo hospitalizacji.

Wirus RSV zbiera w tym roku ogromne żniwo. Dzieci chorują na potęgę. Szpitale dzielą po pół na oddziały grypy i oddziały RSV. Czasami dziecko ma i to i to. RSV jest bardzo zjadliwy. Łapie dzieci, dorosłych. Im kto silniejszy i starszy tym większe szanse na łagodne przejście. Maluszki mają najgorzej.

RSV (Respiratory Syncytial Virus) przenosi się drogą kropelkową w wyniku bliskiego kontaktu z osobą zakażoną lub przedmiotami zanieczyszczonymi wydzieliną z dróg oddechowych. Zakażenie RSV jest powszechne – u około 95% dzieci w 2. roku życia stwierdza się przeciwciała świadczące o kontakcie z wirusem. Przebycie zakażenia nie chroni przed reinfekcją, która jest zjawiskiem częstym w każdym wieku. Choroba przebiega w postaci zapalenia oskrzelików (bronchiolitis) i płuc (pneumonia), rzadziej jako zapalenie tchawicy i oskrzeli (tracheobronchitis). Objawia się katarem, kaszlem, podwyższoną trudno zbijaną temperaturą, wynikowo atakami duszności, pojawieniem się charakterystycznego świstu oddechowego (świsty, furczenia, rzężenia) słyszalnego gdy dziecko zaśnie, dalej osłabieniem i brakiem apetytu. Powikłaniem jest dalsze zapalenie płuc, zapalenie ucha środkowego (otitis media), sporadycznie zapalenie mięśnia sercowego. Choroba rozwija się przez około 4-6 dni. Po tym okresie pojawiają się objawy. Chory zakaża przez trzy, a nawet cztery tygodnie. Leczenie jest objawowe, najczęściej w warunkach szpitalnych. Podaje się lekki rozkurczające oskrzela, a w ciężkich stanach sterydy przeciwzapalne, stosuje tlenoterapię.

Wracając do nas, Janka wyglądała coraz gorzej. W nocy kaszel i duszności dramatyczne, temperatura 38,5. Po pięciu dawkach Klacidu i braku poprawy po inhalacjach kolejna wizyta u lekarza. Kierowniczka ośrodka zdrowia kieruje nas na szpital. Całe szczęście. Kolejna noc w domu nie wiem jakby się skończyła. W międzyczasie zainfekowana jest już młodsza siostra, u której pojawia się kaszel oraz ja.

Czytaj dalej Z wirusem RSV wylądowaliśmy w szpitalu