O co chodzi z tym nieprzegrzewaniem dzieci i dlaczego babcie miały rację z rosołem

Ostatnio w rozmowie ze znajomymi poruszaliśmy temat przegrzewania dzieci poprzez ubierania je zbyt ciepło przez niektórych rodziców. Skoro w Skandynawii dzieci mniej chorują spędzając wiele czasu na powietrzu, w zimnie, to nie ubierajmy na cebulkę naszych dzieci i będą zdrowe. To oczywiście mit bo zimno jest niebezpieczne dla człowieka. Wirusy grypy lubią bowiem zimno, a naukowcy przechowują je przecież zamrożone. Więc o co tu chodzi? Co do tego ma rosół? Już wyjaśniam.

Po pierwsze wychłodzenie i przegrzewanie organizmu jest jednakowo złe.

W domu temperatura powinna oscylować w okolicach 20 stopni. W wyższych temperaturach bakterie lepiej się namnażają, ale układ immunologiczny gorzej funkcjonuje w zimnie. Trzeba mu więc pomagać. W domu łatwiej o nieprzegrzewanie i niewychładzanie. Wychodząc na dwór, ubierajmy dziecko stosowanie do temperatury. Chodzi o to by się na dworze się nie spocić, by wiatr nie wychłodził organizmu. Temperatura ciała ma być stała. Jeżeli wyziębimy organizm otwieramy furtkę dla wirusów. Ubierajmy więc dzieci na cebulę, zakładajmy czapki. Jeżeli kark dziecka robi się ciepły po prostu zdejmujemy jedną warstwę ubrania, czapkę. Jeżeli dziecko jest aktywne, biega, przewidujemy sytuację i reagujemy zdejmujemy ubrania. Gdy aktywność się skończy ubieramy dziecko.

Przegrzewanie dzieci jest złe. Łatwo wtedy o chorobę.
Czytaj dalej O co chodzi z tym nieprzegrzewaniem dzieci i dlaczego babcie miały rację z rosołem

Zdrowa ta kawa rozpuszczalna czy nie?

Dziś znów słyszałem od znajomej, że jej znajomy (sic!) jak pracował w Astrze czy gdzieś tam to się napatrzył jak robią kawę rozpuszczalną i już jej nie pije. Kawę rozpuszczalną cenimy za łatwość przygotowania, za łagodny smak i że jest dobra do ostatniej kropli. Nie trzeba mielić tylko siup do kubka i jest. Czyli kawa dobra, szybka, ale czy jest zdrowa? Nie będzie tu „pitu-pitu” w stylu „łamiących newsów pudelka” tylko fakty z badań.

Jak się robi kawę rozpuszczalną?

Ziarna kawy (ponoć gorszej jakości) wypala się i drobno mieli. Później zaparza w temperaturze 60-180°C w kilku etapach i z użyciem wysokiego ciśnienia. Ekstrakt zagęszcza się i klaruje. Kolejny etap to suszenie. Może ono się odbyć z wykorzystaniem wysokiej temperatury lub poprzez liofilizację, tzw. suszenie zamrażalnicze. Czyli nie ma tu nic oprócz kawy i jej obróbki. Proces podobny jak robienie mleka UHT. Kawa rozpuszczalna w uproszczeniu to zaparzony i wysuszony ekstrakt kawy. Bez syfu w postaci konserwantów czy emulgatorów. Syf jest w kawach 2w1 i 3w1. Tam od konserwantów jest pełna etykieta.

Kawa rozpuszczalna – szybka, łagodna, dobra do ostatniej kropli. Ale czy jest zdrowa?
Czytaj dalej Zdrowa ta kawa rozpuszczalna czy nie?