Jak zacząć jeździć na Uber i Bolt (dawniej Taxify)?

Nie znam w tej chwili innej pracy gdzie można dorobić sobie do wypłaty i nie ma szefa, brak jest grafiku, a zarabiasz kiedy chcesz. Brzmi nieźle, ale oznacza pracę za kółkiem w dużych miastach. Nie napalaj się, można zarobić 2000 zł na tydzień, ale nie jest łatwo jako kierowca na przewozie osób w Uber lub Bolt (dawniej Taxify). Wszystko ma swoje plusy i minusy.

Jak zacząć?

Kierowca potrzebuje uprawnień. Musisz mieć prawo jazdy kategorii B. Do tego zaświadczenie o niekaralności i o ilości punktów na koncie. Zaświadczenie o niekaralności możesz załatwić od ręki za 30zł w urzędzie (znajdź Punkt Informacyjny Krajowego Rejestru Karnego w swoim mieście) lub online, przyjdzie w parę dni. Zaświadczenie o ilości punktów karnych wyrobisz na Komendzie bezpłatnie. Składasz formularz i czekasz jakiś tydzień.

Potrzebujesz auta. Najlepiej swoje, nie starsze niż 15 lat. Wymagane jest ubezpieczenie OC, przegląd. Zeskanuj sobie je bo w ten sposób podeślesz je do Ubera lub Taxify. Możesz też korzystać z pośrednika jeżeli chodzi o auto. Na rynku są oferty wynajmu pod przewóz osób. Najczęściej 300-500zl za tydzień w zależności od klasy auta. Można też jeździć na kogoś aucie ale wtedy będziesz musiał odpalić mu prowizję, około 50%.

Czytaj dalej Jak zacząć jeździć na Uber i Bolt (dawniej Taxify)?

Wymiana baterii w kluczyku VW typu scyzoryk

Podszedłem do auta a tu kluczyk (pilot) nie otwiera drzwi. Trzeba otwierać z klucza. Zamykać zamyka bez problemu. Sytuacja dotyczyła VW Touran 2005, ale tyczy się wszystkich aut grupy VW, Audi, Skoda, Seat z tymi kluczykami. Co robić?

Pierwsza możliwość to padnięta bateria. Druga elektronika, trzecia zamek. W tym przypadku strata nerwów, kasy najmniejsza bo skończyło się na wymianie baterii.

Naprawa mojego kluczyka 1K0959753 polegała na rozebraniu, wyczyszczeniu styków pilota i założeniu nowej baterii. Martwiłem się o rozkodowanie pilota przy wyjmowaniu baterii. Niepotrzebnie. Moje amatorskie ruchy przy wyjmowaniu baterii i jej ponowne założenie odpowiednimi biegunami nie spowodowało utraty kodowania.

Czytaj dalej Wymiana baterii w kluczyku VW typu scyzoryk

Z wirusem RSV wylądowaliśmy w szpitalu

Luty był dla nas straszny. 2,5 letnia Janka przyniosła ze żłobka do domu wirus RSV. Zaraziła 8 miesięczną siostrę Stasię i nas rodziców. Ale to nic. Wszyscy wylądowaliśmy w szpitalu. To był dramat. Janka była w bardzo ciężkim stanie. Oto nasza historia walki z RSV.

Wszystko zaczęło się jak klasyczna żłobkowa infekcja. Janka była nieco osłabiona po poprzedniej antybiotykoterapii i złapała wirusa jak pelikan. W piątek była już lekko trafiona, ale kaszel i temperatura pojawiły się w nocy z sobotę na niedzielę. W niedzielę lekarz zaordynował Klacid i inhalacje z Ventolinu oraz Nebbudu.

Dzieci które zachorowały w tym roku na RSV przechodzą go bardzo ciężko. Jest bardzo dużo hospitalizacji.

Wirus RSV zbiera w tym roku ogromne żniwo. Dzieci chorują na potęgę. Szpitale dzielą po pół na oddziały grypy i oddziały RSV. Czasami dziecko ma i to i to. RSV jest bardzo zjadliwy. Łapie dzieci, dorosłych. Im kto silniejszy i starszy tym większe szanse na łagodne przejście. Maluszki mają najgorzej.

RSV (Respiratory Syncytial Virus) przenosi się drogą kropelkową w wyniku bliskiego kontaktu z osobą zakażoną lub przedmiotami zanieczyszczonymi wydzieliną z dróg oddechowych. Zakażenie RSV jest powszechne – u około 95% dzieci w 2. roku życia stwierdza się przeciwciała świadczące o kontakcie z wirusem. Przebycie zakażenia nie chroni przed reinfekcją, która jest zjawiskiem częstym w każdym wieku. Choroba przebiega w postaci zapalenia oskrzelików (bronchiolitis) i płuc (pneumonia), rzadziej jako zapalenie tchawicy i oskrzeli (tracheobronchitis). Objawia się katarem, kaszlem, podwyższoną trudno zbijaną temperaturą, wynikowo atakami duszności, pojawieniem się charakterystycznego świstu oddechowego (świsty, furczenia, rzężenia) słyszalnego gdy dziecko zaśnie, dalej osłabieniem i brakiem apetytu. Powikłaniem jest dalsze zapalenie płuc, zapalenie ucha środkowego (otitis media), sporadycznie zapalenie mięśnia sercowego. Choroba rozwija się przez około 4-6 dni. Po tym okresie pojawiają się objawy. Chory zakaża przez trzy, a nawet cztery tygodnie. Leczenie jest objawowe, najczęściej w warunkach szpitalnych. Podaje się lekki rozkurczające oskrzela, a w ciężkich stanach sterydy przeciwzapalne, stosuje tlenoterapię.

Wracając do nas, Janka wyglądała coraz gorzej. W nocy kaszel i duszności dramatyczne, temperatura 38,5. Po pięciu dawkach Klacidu i braku poprawy po inhalacjach kolejna wizyta u lekarza. Kierowniczka ośrodka zdrowia kieruje nas na szpital. Całe szczęście. Kolejna noc w domu nie wiem jakby się skończyła. W międzyczasie zainfekowana jest już młodsza siostra, u której pojawia się kaszel oraz ja.

Czytaj dalej Z wirusem RSV wylądowaliśmy w szpitalu

Najpopularniejsze bajki dla dzieci z YouTube

W naszym domu od czasu do czasu dzieci przejmują we władanie pilota i decydują co oglądamy. Bajki bo o nich mowa, to dla rodziców czasami kwestia być albo nie być, czyli jak mieć chwilę spokoju.

U nas królują trzy baje:

Świnka Peppa – brytyjski serial animowany dla dzieci z zabawnymi losami świnki o imieniu Peppa, jej brata Georga i gromadki przyjaciół. Dzieciaki najbardziej oprócz rodzeństwa świnek lubią śledzić losy Pani Królik, kucyk Pedro, Rebeka królik. Ja lubię Pana Byka i jego kultowe – rozkopiemy tę drogę…

Czytaj dalej Najpopularniejsze bajki dla dzieci z YouTube

Gdy masz katar lub kaszel to pora na inhalacje

Kupiliśmy inhalator zachęceni dobrymi opiniami znajomych, że dzięki temu urządzeniu dzieci szybciej z chorób wychodzą. Okazało się, ze to prawda. Inhalacje pomagają na katar i kaszel szybko mogący przerodzić się w zapalenie oskrzeli.

Po rozeznaniu rynku, okazało się, że warto kupić inhalator pneumatyczno-tłokowy o zdolności tworzenia mgiełki cząsteczek o wielkości poniżej 1µm co gwarantuje dotarcie aż do pęcherzyków płucnych. Wybór padł na Medel Family Plus bo miał dużo akcesorii i nie był zbyt drogi. Można go kupić za 130-160zł. W skład zestawu wchodzi  inhalator, nebulizator, ustnik, końcówka do nosa, przewód powietrzny, zamienne filtry powietrza, maska dla dorosłych, maska dla dzieci 6m+.

Inhalator Medel Family Plus

Na katar robimy inhalacje z soli fizjologicznej. Ułatwia to usuwanie wydzieliny i usprawnia oddychanie. Zwykle po kilku minutach inhalacji czuć ulgę a nosa schodzi wydzielina. Można zaryzykować stwierdzenie, że inhalacja 2-3 razy dziennie skraca katar o dwa dni. Dzieci chętnie robią inhalacje bo czują ulgę a przy okazji zawsze puszczamy bajki co skrzętnie wykorzystują jeszcze po zabiegu.

Czytaj dalej Gdy masz katar lub kaszel to pora na inhalacje

Mięso z chorych krów w sklepach, czyli skup chorych krów

Nie można przejść obojętnie z tym newsem od dziennikarzy z Superwizjera TVN, którzy zatrudnili się w rzeźni przy uboju chorych krów. Mięso z tych padłych często zwierząt mamy na rynku. Trzeba wywalić won wszystkich za to odpowiedzialnych.

Skup chorych krów to niezły biznes. Wprowadzają mięso z padłych krów na rynek.

Z reportażu wynika, że to normalny biznes, zyskowny. Nocami ubojnie przetwarzają chore i padłe krowy. Wprowadzają to do obrotu. Ponoć najwięcej idzie na kebab. Masakra.

Mężczyzna, który instruował dziennikarza „Superwizjera”, kazał mu „czyścić wszystkie farfocle”. – Ma to wyglądać – mówił. Z niektórych tusz usunięto znaczną część mięsa. Dlaczego? Mogło to wskazywać na usuwanie ropieni i innych chorych tkanek. Jedna z pracownic na uwagę, że „tusze są jakieś dziwne” odpowiada: – Coś takiego to więcej idzie na kebaba. Dlatego ja nieraz powiedziałam: „K***a, kebaba już nie”. Inny z pracowników pokazywał mięso z „leżącego” bydła. – Po porodzie na przykład, wiesz, albo nogę złamała. Złamie nogę, to ci już się nie nadaje do chowu, nie? A musisz ją opie****ić, bo co z nią zrobisz? Ale już handlarze dają taniej, bo jest uszkodzona. Dla siebie tego nie biję, bo nie nadaje się. Ale dla zakładu normalnie. Tak, dla zakładu to same pieniądze są – mówi pracownik. 

https://polskatimes.pl/superwizjer-tvn-2901-jak-wyglada-praca-w-ubojni-krow-takie-mieso-to-na-kebab-cos-w-szynce-miala-jakis-ropien-chore-bydlo-kupie/ar/13841086

Po LSD na pocztę, po narkotyki do dyskontów

Zwolennicy substancji psychoaktywnych mają ostatnio szczęście. By zaopatrzyć się w ulubione substancje wcale nie muszą wdawać się w podejrzane kontakty. Jakiś czas temu gruchnęła wiadomość, że w bananach dla Biedronki, Lidla czy Stokrotki poukrywana była koka, a teraz że na poczcie mają LSD.

Kokaina ukryta była w kartonach z bananami. Narkotyki znaleziono w kilkunastu polskich sklepach – Biedronka, Lidl, Stokrotka.

W skrzynkach z bananami znaleziono kokainę.

– Możemy potwierdzić, że w popularnych sklepach sieciowych na terenie trzech województw: mazowieckiego, łódzkiego i dolnośląskiego pracownicy tych sklepów ujawnili w kartonach z bananami prawdopodobnie środki odurzające – podał w rozmowie z RMF FM młodszy aspirant Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji. Dla dobra śledztwa nie możemy ujawniać więcej informacji – dodał.

Co do LSD to znaleźli je pracownicy poczty na Targówku w Warszawie. Zabrali do domu, poczęstowali dzieci i wyszło na jaw, że to nie sam cukier.

Czytaj dalej Po LSD na pocztę, po narkotyki do dyskontów

Muzułmanie są jak Polacy

Klient wsiadł na lotnisku Ławica. Ben był anglikiem, który przyjechał do swojej dziewczyny. Kurs na osiedle Oświecenia, Rataje. Gość po pięćdziesiątce, po rozwodach, ale widać sprężyna, dobrze się trzyma. Gadamy o „dupie marynie”, o Poznaniu, o Polakach. Wychodzi, że gość to były komandos SAS, snajper co odwiedził daleki wschód. Ilu zabił nie pytam. Pytam jacy są tam muzułmanie.

– Wiesz, muzułmanie są jak wszędzie. W każdym kraju są ludzie spokojni, i są tacy ekstremiści. U Was w Polsce to samo. Nie jestem katolikiem, ale wiem, że u Was są tacy bardzo ortodoksyjni katolicy. Nie przeszkadza mi to.

– Wiadomo – mówię. Ale wiesz, u nas „katole” nie mordują tak jak terroryści tam w Afganistanie. Jak dużo tam jest terrorystów?

Jestem muzułmaninem całym sercem i rozumem, znam swoją religię bardzo dobrze, i wiem jedno: islam to religia pokoju i szacunku – mówi w rozmowie z naTemat Mamed Khalidov

– Może z 5%. To oni sa źli. Większość ludzi jest spokojna. Nie chce zła, ale są zastraszani. Ich religia nie jest zła.

– To nie co u nas.

Czytaj dalej Muzułmanie są jak Polacy

Kontrolki w samochodzie – co oznaczają?

Kochanie świeci się grzałka na lampkach – dzwoni niewiasta do chłopaka. A chłopak sam nie wie. Często się zdarza, że nie znamy znaczenia samochodowych kontrolek , które nam się wyświetlają po uruchomieniu pojazdu i w czasie jazdy. Oto ściąga, spis oznaczeń.

Co oznaczają kontrolki w samochodzie – spis.

Mamy kontrolki samochodowe informacyjne – te zielone, nie są groźne. Informują co mamy włączone, np. światła.

Czytaj dalej Kontrolki w samochodzie – co oznaczają?

Zdrowa ta kawa rozpuszczalna czy nie?

Dziś znów słyszałem od znajomej, że jej znajomy (sic!) jak pracował w Astrze czy gdzieś tam to się napatrzył jak robią kawę rozpuszczalną i już jej nie pije. Kawę rozpuszczalną cenimy za łatwość przygotowania, za łagodny smak i że jest dobra do ostatniej kropli. Nie trzeba mielić tylko siup do kubka i jest. Czyli kawa dobra, szybka, ale czy jest zdrowa? Nie będzie tu „pitu-pitu” w stylu „łamiących newsów pudelka” tylko fakty z badań.

Jak się robi kawę rozpuszczalną?

Ziarna kawy (ponoć gorszej jakości) wypala się i drobno mieli. Później zaparza w temperaturze 60-180°C w kilku etapach i z użyciem wysokiego ciśnienia. Ekstrakt zagęszcza się i klaruje. Kolejny etap to suszenie. Może ono się odbyć z wykorzystaniem wysokiej temperatury lub poprzez liofilizację, tzw. suszenie zamrażalnicze. Czyli nie ma tu nic oprócz kawy i jej obróbki. Proces podobny jak robienie mleka UHT. Kawa rozpuszczalna w uproszczeniu to zaparzony i wysuszony ekstrakt kawy. Bez syfu w postaci konserwantów czy emulgatorów. Syf jest w kawach 2w1 i 3w1. Tam od konserwantów jest pełna etykieta.

Kawa rozpuszczalna – szybka, łagodna, dobra do ostatniej kropli. Ale czy jest zdrowa?
Czytaj dalej Zdrowa ta kawa rozpuszczalna czy nie?