Co za typ. Kamienica od AK-owca. Prawda czy fałsz?

Był już taki co Maybacha od bezdomnego dostał, a teraz kolejny mówi, że kamienice podarował mu bohaterski AK-owiec, później represjonowany działacz Solidarności.

Powiedzieć, że irytuje mnie to, to mało. Nie, nie chodzi o to, że ktoś coś dostał od bezdomnego, emeryta, czy AK-owca. Nie ma w tym nic złego. Irytuje mnie to, że według IPN (jak podaje rp.pl w tekście Prawdziwa historia darczyńcy Mariana Banasia) AK-owcowi o tym nazwisku nie można przypisać wspomnianych przez typa akcji.

Marian Banaś / Źródło: PAP / Tytus Żmijewski w: https://dorzeczy.pl/obserwator-mediow/118755/rz-kim-naprawde-byl-darczynca-od-kamienicy-banasia.html

Według mnie coś tu śmierdzi. Irytuje mnie to, że w naszym kraju nic się z tym nie robi. Rządzący przypominają sobie o ludziach od wyborów do wyborów, a tak wszystko mają w pompie. Wszyscy, bez wyjątku, od lewej do prawej. Zaorać to by trzeba.

Już starożytni dostrzegali problem deprawowania i niszczenia państwa przez prywatę. Popularne stwierdzenie, że żona Cezara musi być wolna od cienia podejrzenia chciało by się tu zastosować. Tak jak Juliusz Cezar usprawiedliwiał oddalenie swej żony, Pompei, gdy została skompromitowana przez Publiusza Klodiusza, który w przebraniu przedostał się do jej domu w dniu święta Dobrej Bogini, zastrzeżonego tylko dla kobiet tak my teraz oddalmy takich typów.

I jeszcze jeden cytat, już bardziej współczesny:

Żadne zdrowe społeczeństwo nie będzie bez zdobycia się na opór czynny znosić gospodarki bandytów podtrzymywanych przez władze i władz podtrzymywanych przez bandytów. I jeśli takim społeczeństwem jesteśmy, podobnych gospodarzy powinniśmy się pozbyć.

Polub ten post w mediach społecznościowych
Podziel się tym postem w mediach społecznościowych

Dodaj komentarz