Zdrowa ta kawa rozpuszczalna czy nie?

Dziś znów słyszałem od znajomej, że jej znajomy (sic!) jak pracował w Astrze czy gdzieś tam to się napatrzył jak robią kawę rozpuszczalną i już jej nie pije. Kawę rozpuszczalną cenimy za łatwość przygotowania, za łagodny smak i że jest dobra do ostatniej kropli. Nie trzeba mielić tylko siup do kubka i jest. Czyli kawa dobra, szybka, ale czy jest zdrowa? Nie będzie tu „pitu-pitu” w stylu „łamiących newsów pudelka” tylko fakty z badań.

Jak się robi kawę rozpuszczalną?

Ziarna kawy (ponoć gorszej jakości) wypala się i drobno mieli. Później zaparza w temperaturze 60-180°C w kilku etapach i z użyciem wysokiego ciśnienia. Ekstrakt zagęszcza się i klaruje. Kolejny etap to suszenie. Może ono się odbyć z wykorzystaniem wysokiej temperatury lub poprzez liofilizację, tzw. suszenie zamrażalnicze. Czyli nie ma tu nic oprócz kawy i jej obróbki. Proces podobny jak robienie mleka UHT. Kawa rozpuszczalna w uproszczeniu to zaparzony i wysuszony ekstrakt kawy. Bez syfu w postaci konserwantów czy emulgatorów. Syf jest w kawach 2w1 i 3w1. Tam od konserwantów jest pełna etykieta.

Kawa rozpuszczalna – szybka, łagodna, dobra do ostatniej kropli. Ale czy jest zdrowa?

Właściwości kawy rozpuszczalnej

Filiżanka kawy naturalnej zawiera ok. 120 mg kofeiny, a rozpuszczalnej ok. 65 mg, czyli jest słabsza. Plus jest taki, że można jej wypić więcej nim serducho odmówi posłuszeństwa. Kalorii ma tyle samo co naturalna. Jest więcej przeciwutleniaczy, czyli dobrze. Cholesterolu też ma mniej. Zawiera więcej korzystnych dla zdrowia składników (np. wapń, magnez, cynk, mangan), jak i metali ciężkich (np. glin, nikiel). Złe jest to, że jest w niej więcej akrylamidu niż w kawach naturalnych. Akrylamid jest dobrze znanym związkiem potencjalnie rakotwórczym powstającym podczas obróbki termicznej jako półprodukt reakcji Maillarda. Ogólną zasadą jest to, że im bardziej przypieczony jest dany produkt spożywczy, tym więcej akrylamidu zawiera. Wyjątkiem jest kawa (ale nie zbożowa!), która dłużej prażona ma mniej rakotwórczego związku. Czyli jest go więcej we frytkach. Drugi minus za szczawiany, które mogą powodować kamicę nerkową. Tych też jest więcej niż w kawie naturalnej.

Kawa rozpuszczalna nie zawiera konserwantów i polepszaczy.

Post przydługawy, ale widać, że kawę rozpuszczalną można pić. Nie ma co nią straszyć, nie ma co się zachwycać. Ot, napój który jedni lubią inni nie.

Na podstawie:
https://www.poradnikzdrowie.pl/diety-i-zywienie/co-jesz/czy-kawa-rozpuszczalna-jest-szkodliwa-dla-zdrowia-aa-Sv6s-oN7P-rpQE.html
https://www.pfm.pl/artykuly/rakotworczy-akrylamid/1403
https://www.coffeedesk.pl/blog/akrylamid-w-kawie/

Polub ten post w mediach społecznościowych
Podziel się tym postem w mediach społecznościowych

Dodaj komentarz