Dziecko uczy się przez doświadczanie, dorośli na błędach

Jakkolwiek byśmy z tym nie walczyli nasze dzieci nie zawsze nas się słuchają. Nie ma w tym nic zaskakującego, bowiem każdy powinien mieć wolność wyboru. Oczywiście są ograniczenia, ale dla chłonnego jak gąbka umysłu dziecka należy stosować odpowiednią miarę.

Dziecko nie robi nam na złość, lecz często chce zrobić coś po swojemu lub tak jak mu się wydaje za słuszne. To rolą rodzica jest naprowadzić dziecko na właściwe tory, bez przemocy. Dzieckiem targają emocje, które ciężko mu okiełznać. Stąd te nerwy, tupanie, rzucanie, gryzienie.

Daj dziecko swobodę wyrażania emocji, nakieruj je na rozwój pasji, budowanie relacji, naukę.

Więc jak po raz kolejny dziecko rzuci zabawkę za szafę to po prostu powiedz mu, że skoro rzuciło zabawkę to ty uważasz, że zabawka nie jest już potrzebna i nie wyjmiesz jej. To działa, dziecko przez doświadczenie rzut-utrata zabawki na jakiś czas zrozumie w czym rzecz. 

Oczywiście nie doświadczamy dziecka w sposób zagrażający jego bezpieczeństwu. Nie stosujemy praktyk w stylu – niech sobie coś zrobi to zrozumie. Nie o to chodzi. Dziecku zapewniamy bezpieczeństwo, pilnujemy by sobie nic nie zrobiło. A jeśli mimo, że powiedzieliśmy już dziesięć razy, żeby czegoś nie robiło i ono dalej to robi, to naszym obowiązkiem jest powiedzieć to po raz kolejny. Bo to jest dziecko, a nie dorosły. Jak możemy tłumaczmy na przykładach z życia, z bajek, z filmów, z książek. To działa.

Polub ten post w mediach społecznościowych
Podziel się tym postem w mediach społecznościowych

Dodaj komentarz